główna : galeria : mp3 : sonda : linki : kontakt : klik? : książka skarg i wniosków

żabserwis

Nowy idol w Polańczyku

frankis (wakacje 2003)

Wielu turystów robi sobie z maskotką "Człowieka Żaby" pamiątkowe zdjęcie / fot. żabserwis

Nowy idol zawładnął ni stąd ni zowąd sercami młodzieży w Polańczyku nad Jez. Solińskim w Bieszczadach. Jest nim Człowiek Żaba. Gadżety z nim związane robią prawdziwą furorę. Kim jest pół człowiek, pół żaba - stwór, który z daleka przypomina nurka?

Wszystko zaczęło się niepozornie. Mówi jeden z młodzieńców przebywających na wakacjach w Polańczyku, Quasik: - To było tak. Była noc. Stałem przy wejściu na pomost i zauważyłem coś zielonego przypominającego żabę. Kopnąłem dla zabawy nogą w pomost a to coś wynurzyło się i było rozmiarów człowieka. Rozejrzał się po czym z powrotem zanurzył i odpłynął. Człowieka Żabę widziano potem jeszcze przynajmniej kilka razy. Kiedy wynurzał się z Jeziora Solińskiego lub niedaleko ścieżki z pól kempingowych Patelniak i innych na półwysep, gdy wyłaniał się z mgieł po czym znikał. Nie potrzeba było wiele czasu, aby zdarzenia te urosły do rangi legendy.
dmuchana żaba / fot. żabserwis

Historię wielkiej żaby szybko spopularyzował założony przez naocznych świadków pojawień fanklub. Echo okrzyków: Człowiek Żaba! Człowiek Żaba! słychać było jeszcze hen daleko poza samym jeziorem. Z pojawienia się Człowieka Żaby ucieszyli się też właściciele kiosków i straganów z pamiątkami. Gadżety z nim związane sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Pan Stefan, właściciel straganu przy głównej ulicy Polańczyka zaciera ręce: - Bardzo lubię "tego żabę". Dzięki niemu mam duży ruch. A może pan też coś kupi?. Dmuchanego człowieka żabę można nabyć za 15 zł. Nieco droższe są opaski chroniące przed utonięciem dzięki człowiekowi żabie (20 zł) albo materac dla dzieci "człowiek żaba" (30 zł). Najtańsze są naklejki - już od paru złotych.

Choć w Polańczyku fanklub Człowieka Żaby nie był jedyny (należy też wspomnieć o prężnie działającym kole sympatyków Człowieka Pająka z Sanoka), nie da się ukryć, że za sprawą swojego idola był najbarwniejszy i działał najbardziej spektakularnie. Nawet proszący o aninomowość przestawiciel "ludzi pająków" przyznaje: - Nikt z nas oficjalnie się do tego nie przyzna, lecz nie da się ukryć, iż pojawienie się Człowieka Żaby trochę zbagatelizowało Człowieka Pająka. Takiego wejścia nie miał do tej pory w Polańczyku nikt.

Czy w 2004 roku "ludzie żaby" będą mieli równie mocne wejście? Czy fanklub będzie miał niezłą konkurencją w postaci pająków i czy uwielbiany przez wszystkich zielony idol w ogóle się pojawi? O tym przekonamy się niebawem!